Marysieńka ma około 4–5 lat i to prawdziwa królicza dama. Jest delikatna, proludzka. Ma problemy z tarczycą, dlatego codziennie przyjmuje Euthyrox, jednak poza tym czuje się dobrze i prowadzi wesołe, królicze życie. Przyjechała do nas razem z Millerm, który niestety zmarł z powodu choroby nowotworowej. Była z nim bardzo zżyta i za nim tęskni dlatego szuka domu, gdzie jest już drugi uszak.
Szuka spokojnego, odpowiedzialnego domu, w którym zostaną otoczeni troską i miłością – najlepiej u osób mających doświadczenie w opiece nad królikami.